Wiadomości



Inwestorzy uciekają przed ryzykiem

2010-05-25 Bankier.pl

Informacje o problemach sektora bankowego w Hiszpanii zasiały niepewność na rynkach w Europie. Dziś o poranku najważniejsze indeksy notują zdecydowane przeceny a niemieckie obligacje cieszą się niebywałym zainteresowaniem.

Sytuacja w Europie staje się coraz bardziej niestabilna. Okresowe wzrosty na rynkach są przeplatane mocnymi przecenami. Co chwila pojawiają się nowe wiadomości dotyczące problemów finansowych krajów strefy euro lub instytucji finansowych.

O początku tego tygodnia rynki są pod wpływem złych wieści płynących z Hiszpanii. Tamtejszy bank centralny był zmuszony dokonać interwencji i przejąć zadłużoną kasę regionalną CajaSur. Stawia to pod znakiem zapytania stabilność sektora bankowego w kraju z Półwyspu Iberyjskiego. Należy pamiętać, że Hiszpania jest wymieniana obok Grecji i Portugalii, jako państwo najmocniej zagrożone kryzysem budżetowym.

Sytuacja w Hiszpania wprawia w zakłopotanie inwestorów w Europie, co ma odbicie w cenach akcji. Dziś przed 10:00 najważniejsze indeksy w Europie notowały znaczne przeceny. Na giełdzie we Frankfurcie DAX tracił więcej niż 2,7%. Na słabą postawę indeksu mają wpływ przede wszystkim akcje banków. Commerzbank oraz Deutsche Bank spadało dziś rano o ponad 2,5%. Również Allianz notował mocną przecenę, tracąc niemal 2,5%.

W Londynie banki sprawowały się jeszcze gorzej. Akcje Lloyds Banking Group, Royal Bank of Scotland Group oraz Barclays leciały w dół o ponad 4%. Indeks FTSE100 spadał dziś o poranku więcej niż 2,5%. W Paryżu CAC40 tracił niemal 2,8%.

Podobnie wyglądała sytuacja na pozostałych parkietach Starego Kontynentu. W Atenach ATGI spadał ponad 3%, a w Madrycie IBEX35 tracił niemal 3,8%. Beznadziejnie wyglądała sytuacja w Rumunii, gdzie najważniejszy indeks BET tracił przed 10:00 ponad 8,6%.

Inwestorzy uciekają od ryzykownych aktywów i kierują swoje zainteresowanie w stronę papierów rządowych. Stąd rentowność 10-letnich obligacji w Niemczech spadła do najniższego poziomu od 1989 r. Pokazuje to, jak mocno inwestorzy obawiają się kryzysu w Europie oraz jak bardzo prawdopodobny jest to scenariusz.

P.L.