Wiadomości



Co się dzieje ze złotem?

2010-08-11 Bankier.pl

Od kilku dni nie słychać żadnych wieści z rynku złota. Choć w świecie finansów ostatnio dzieje się wiele, to żółty metal został zupełnie zapomniany. Cieszy to zapewne posiadaczy lśniących sztabek, którzy już mogą się spodziewać wyższych cen kruszcu.

Stare powiedzenie głosi, że pieniądze lubią ciszę. Zwłaszcza te duże pieniądze. Poważne kapitały rzadko kiedy interesują się aktywem okupującym pierwsze strony gazet i czołówki serwisów informacyjnych. Dlatego też warto przyglądnąć się złotu, o którym od pewnego czasu w ogóle nie słychać.

W czerwcu i lipcu żółty metal doświadczył zasłużonej korekty, która skutkowała znaczącym spadkiem zaangażowania funduszy na rynku terminowym. Długa spekulacyjna pozycja netto otwarta w nowojorskich kontraktach na złoto pod koniec lipca była najmniejsza od marca.

Tymczasem dane makroekonomiczne napływające ze Stanów Zjednoczonych świadczą o spowolnieniu tempa wzrostu gospodarczego i zwiększają ryzyko wystąpienia wtórnej recesji. Taki scenariusz zdyskontował już rynek długu, gdzie rentowności papierów skarbowych są najniższe od wiosny ubiegłego roku.

Kapitał przenosi się z rynków akcji w stronę bezpiecznych aktywów, lecz jak na razie omija sektor metali szlachetnych. To stwarza okazję do zajęcia pozycji, zanim grube ryby przypomną sobie o złocie. Postawienie na żółty metal jest jednak równoznaczne z nastawianiem się na giełdową bessę i pogorszenie koniunktury gospodarczej na świecie.

Jak na razie na rynku złota panuje wakacyjny spokój, a notowania kruszcu leniwie oscylują wokół poziomu 1200$ za uncję. Pozostają więc zaledwie 5% poniżej nominalnego rekordu wszech czasów.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl